reklama
Podkład idealny

Podkład idealny

Wakacje to

czas, który spędzam w domu rodzinnym na wsi i cierpię na nadmiar wolnego czasu.forskolin omdömen

Nietrudno się domyślić, że jego część spędzam na wizażu, który ostatniotitan gel efeito

zaniedbałam. Wvaricofix

wątku dla dziewczyn wracających do naturalnego koloru włosów często rozmawiamyvalgomed

nie tylko o włosach. Pewnego dnia padł temat kosmetyków mineralnych. Wcześniejling fluent recenzia

w ogóle nie wiedziałam, co to jest i czym się różnią od zwykłych kosmetyków.drivelan arvostelut

Sprawa szybko się wyjaśniła, zaczęło się czytanie artykułów na ich temat w

internecie. Nie muszę chyba pisać, że bardzo zaciekawiły mnie kosmetyki

mineralne. 

Nie przepadam

za makijażem, kolorówki nie stosuję wcale. Zwykle nakładam na twarz tylko puder

(bez podkładu) i czasem przejadę po rzęsach tuszem (co jednak zdarza się bardzo

rzadko). Z racji tego, że zaczęłam dbać o cerę, postanowiłam zainwestować w

puder/podkład mineralny. I jedno i drugie nazywam pudrem, bo są w postaci

sypkiej i nie robi mi to różnicy, jak dany produkt nazwę. :P Jeśli chodzi o

wybór marki poradziłam się Aliny, która doskonale zna się na kosmetykach do

makijażu. Wybór padł na markę Lily Lolo. 

Na swojej

stronie posiadają wiele kosmetyków, aż miło się ogląda. Puder mają tylko jeden,

dlatego uznałam, że lepiej zamówić podkład, który jest w tej samej cenie, a do

tego jest go więcej, i ma wiele różnych odcieni.

Jak dobrałam

kolor? Jestem posiadaczką jasnej, bladej cery, a minerały wypadają często

jaśniej, niż zwykłe kosmetyki. Uznałam, że odcień Porcelain może być dla mnie zbyt

jasny, dlatego po dokładnym przeczytaniu opisów i opinii wybrałam odcień

Blondie. Był to strzał w dziesiątkę – odcień idealnie dopasowany do kolorytu

cery.

Paczuszka

przyszła bardzo szybko kurierem. Podkład był bardzo ładnie i starannie

zapakowany: owinięty pomarańczowym papierem i schowany w pudełku. Zachwycił mnie

sam wygląd opakowania: plastikowy, okrągły pojemnik z sitkiem z jednej strony,

przez które wysypujemy puder. Jest ono zakrywane, tak więc nie musimy się bać,

że cokolwiek nam wyleci. Zamykane jest białym wieczkiem z logiem marki. Według

mnie opakowanie jest bardzo gustownie.

Pędzel miałam

w domu, więc przystąpiłam do testów i... byłam pozytywnie zaskoczona! W

zależności od tego, jakie krycie chcę uzyskać, dozuję sobie ilość pudru. Cera

wygląda bardzo naturalnie, promiennie, odcień jest jednolity i nie widać

prześwitujących podrażnień. Do tego (co mnie bardzo ucieszyło) nie pocę się na

twarzy! Często latem, kiedy miałam na twarzy zwykły puder, czułam się jakby

‘zapchana’ i miałam mokre czoło. W tym przypadku nic takiego się nie działo,

skóra oddychała. Podkład nie zostawia też śladów na ubraniach, więc nie musimy

się martwić, że się ubrudzimy.

Niektóre osoby

mogą być przerażone ceną. Za 10 g zapłacimy 69,90. Mój podkład mam już jakieś

2-3 miesiące, a nie zużyłam jeszcze ¼ opakowania! Jest bardzo wydajny,

wystarczy go niewiele, aby pokryć idealnie całą twarz. Przeliczając na zużycie

normalnego podkładu/pudru koszty są o wiele mniejsze. Zniechęcać może jedynie

fakt, że wydaje całe 70 zł od razu.

Podsumowując:

jestem bardzo zadowolona ze swojego wyboru i wiem, że zostanę już przy

kosmetykach mineralnych. Dzięki nim nie mam wyprysków kontaktowych i nie

szkodzę swojej cerze. ;)

Stosujecie/stosowałyście

kiedyś minerały? Jak Wasze wrażenia?

Pozdrawiam,

J.

Podsumowanie MAJA !

Podsumowanie MAJA !

Maj był dla mnie ciężkim miesiącem, dużo pracy i dużo obowiązków zwaliło się w jeden moment...

Najpopularniejsze
Włosy w styczniu

Włosy w styczniu

I stało się… Pierwszy miesiąc nowego roku mamy już prawie za sobą. Niewiarygodne, jak...